Franciszek Mrowiec

Dudziarz z Krzyżówek k. Jeleśni (1919-2006). Grał od 13 roku życia. W latach 1956-1960 był związany z wędrownym zespołem góralskim “Góralski Krąg”, prowadzonym przez Mieczysława Czcibora Cholewę.

W 1971 roku przy świetlicy wiejskiej w Korbielowie rozpoczął działalność zespół Turnie, w 1975 roku przemianowany na Dziewięciornik. Grali w nim Józef Majewski, Karol Wrona na skrzypcach i Franciszek Mrowiec „Ciostecko” z Krzyżówek. Nieco później Mrowiec razem ze skrzypkiem Stanisławem Hulbójem „Ladzikiem” z Jeleśni dołączył do zespołu „Beskidy”, a następnie „Gronie” z Żywca. Zawsze uśmiechnięty, uprzejmy, szarmancki. Do kobiet zwracał się „moja torecko” (tarnina cierpka, ale zimą miód w gębie).


Adam Wróbel, muzyk, lutnik, znawca folkloru:

Mrowiec dosyć długo grał z Hulbójem w zespole Gronie. Było to bardzo dawno temu, pracowałem wtedy jako kierownik domu kultury. Pojechaliśmy kiedyś na festiwal do Grudziądza, stamtąd zrobili nam wycieczkę do Gdańska i Gdyni. Wracamy, autobus pełny, ale Mrowca nie ma. Poszliśmy go szukać. Gdynia, skwer Kościuszki, Dar Pomorza stoi, słychać dudy… I to nie przed, ale w środku, w mesie kapitańskiej! Kapitan i marynarze go znali, bo on jeździł tam na zarobki. Załatwił nam wtedy kolację dla całego zespołu.

Jan Szostak, miłośnik muzyki tradycyjnej:

Franek Mrowiec na wieczorny występ dudy zaczynał stroić około czternastej, piętnastej. Obok stało wiaderko. Wyciągał gajdzicę, poprawiał sznurek, moczył i próbował, moczył i próbował – i to trwało i trwało, a ja stałem obok i czekałem, kiedy mu to w końcu zagra, próbując zgadnąć, czy to już, czy jeszcze nie. I znów do wiaderka, i znów sznurek poprawić, i znów dmuchnąć, poskładać, zagrać, i za każdym razem wydawało się, że już jest blisko, ale nie! Były przy tym strojeniu jakieś kruca banda, ty psiokrwio, ty cholero, aż kończyło się tym, że rzucał dudy, żeby na chwilę odpocząć, i znów… Kiedy już w końcu złożył i zagrał, to nawet ja czułem, jak i on, że to jest ten moment. Jeszcze jak mu żona zaśpiewała, to już był odlot zupełny.

Fotografie z archiwum ROK w Bielsku Białej oraz GOK w Jeleśni